Blisko osiem lat przyszło czekać na następcę, wydanego w roku 2008, albumu „Człowiek Motyl”. Po tylu latach nie mogło obyć się bez zmian i tym sposobem „Desires” to pierwsze wydawnictwo zespołu zaśpiewane w całości po angielsku!
Na nowym krążku Ciryam porusza się po sprawdzonych obszarach muzycznego kalejdoskopu. Utwory są dość dynamiczne i melodyjne. Zespołowi nie można odmówić smykałki do układania nośnych melodii, jest więc dość przebojowo, ale w dobrym tego słowa znaczeniu (czyli na zaistnienie w ogólnopolskich stacjach radiowych, w najlepszym czasie antenowym, raczej nie ma szans). Nie spotkamy się z tu z monotonią. W „Alone” usłyszymy niemal metalowe perkusyjne kanonady, „In The Cage” to dla odmiany fajna próba poeksperymentowania z bliskowschodnimi motywami (pojawiają się tu też smyczki) a „Puppet” z konkretnym riffem zwraca na siebie uwagę teatralno/upiornym nastrojem. Pozostałe utwory to mariaż rocka, rocka progresywnego z elementów metalu.
Wypada to ciekawie i krążek może się podobać. Nie ma słodkości, nie ma lukru, nie ma wdzięczenia się do publiczności i potencjalnych słuchaczy. Ciryam to zespół o sporym doświadczeniu i kroczący, może i już dość wydeptaną ścieżką, ale robiący to z niezwykłą gracją!
8,5/10
Piotr Michalski